De czy dem? Oto jest pytanie!

Czy zdarzyło Ci się kiedyś zastanawiać, którą formę, de czy dem, powinieneś właśnie użyć? A może dodatkowo widziałeś jeszcze trzecią dom, i sam już teraz nie wiesz, o co w tym chodzi?

Nie martw się! Na pocieszenie powiem Ci, że nie jesteś jedyny!

Według badania przeprowadzonego w 2015 wynika , że 63%  nauczycieli szwedzkiego w Szwecji uważa, że wybór między de a dem  to jeden z największych problemów,  z jakimi borykają się ich uczniowie.  Dodatkowo rośnie też akceptacja dla zapisywania ich jako dom, co jeszcze bardziej komplikuje sprawę. Ale chociaż dom pojawiło się nawet w Svenska Akademiens Ordlista, i ma całkiem sporo zwolenników, którzy chcieliby uprościć język i zastąpić skomplikowane de i dem jednym dom, to nadal ta forma zapisu nie jest uznana za poprawną.

 

No więc jak to naprawdę jest i jak sobie z tym poradzić?

 

Okazuje się, że nie jest to wcale tak skomplikowane, na jakie wygląda, wystarczy tylko przestrzegać jednej prostej reguły : de używamy jako podmiot, dem natomiast jako dopełnienie. Mądrze powiedziane, nieprawdaż? To może jakiś przykład dla rozjaśnienia sytuacji?

 

”När börjar de idag?” De jest w tym zdaniu podmiotem, a więc, kimś lub czymś co coś robi.

Jag väntar på dem utanför skolan.” Dem to dopełnienie, przedmiot naszych działań.

 

Jeśli  jednak nadal czujecie się niepewnie, to możecie spróbować zamienić w zdaniu de i dem na np. jag i mig. Tam gdzie w zdaniu będzie pasować jag, powinno stać de, a tam gdzie pasuje mig, powinno się znajdować dem.

Jeśli znacie angielski to możecie porównać z they i them. They to de a them to dem.

 

Początkującym użytkownikom języka szwedzkiego problem może też sprawiać to, że de występuje też nie tylko jako zaimek osobowy de- oni, ale również jako część formy określonej liczby mnogiej rzeczownika np. de nya eleverna. I tu w niektórych zdaniach można się już naprawdę zagubić.  Dla przykładu ”De lagade byxorna” można przetłumaczyć na dwa różne sposoby.

 

  • Oni naprawili spodnie- gdzie De jest zaimkiem osobowym.
  • Naprawione spodnie- gdzie De jest częścią formy określonej liczby mnogiej.

 

I co Wy o tym myślicie? Też chcielibyście uproszczenia, czy dzielnie walczycie z de i dem?

Han, hon, hen czyli o co tyle krzyku?

Hen to bez wątpienia jedno z najbardziej kontrowersyjnych i dyskutowanych słów w języku szwedzkim.  Trudno znaleźć w Szwecji kogoś, kto nie ma na ten temat nic do powiedzenia. Co to takiego ten hen?  Neutralny płciowo zaimek osobowy – det könsneutrala pronomenet,  który powił się obok dwóch tradycyjnych w języku szwedzkim zaimków han czyli on i hon czyli ona. Hen to nic innego tylko takie nasze polskie ono. No więc o co tyle zachodu? Przecież to nie jest w języku żadna nowość.

 

I rzeczywiście nawet w szwedzkim hen pojawił się początkowo w latach 60tych ubiegłego wieku, nie wzbudzając jednak wtedy jakiś większych emocji. Wprawdzie w 1994 szwedzki lingwista Hans Karlgren zaproponował w jednym ze swoich felietonów do Svenska Dagbladet  aby hen zacząć używać właśnie jako neutralnego płciowo zaimka,  ale to również przeszło bez większego medialnego echa. Po prostu, kto miał i chciał używać tego zaimka to i tak go używał nie patrząc na konwenanse.

 

Afera wybuchła dopiero w 2012 roku kiedy to hen po raz pierwszy pojawił się w książce dla dzieci „Kivi och monsterhunden” autorstwa Jespera Lundqvista.  Książka zyskała ogromny rozgłos w mediach i tym samym otworzyła drogę dla hen.

 

Rok przez ukazaniem się książki Lundqvista na każde hen przypadało 13 tysięcy han i hon w szwedzkiej prasie. W kolejnych latach liczba ta malała drastycznie aby w 2014 roku osiągnąć 241 han i hon na każde hen.  Neutralny płciowo zaimek zaczął się pojawiać się nie tylko w tekstach bardziej osobistych takich jak  en kronikakronika, en ledare –  wstępniak, czy en recensionA, ale również w  nyhetsartiklar  czyli artykułach z wiadomościami. Ukoronowaniem tej drogi było wpisanie hen do SAOL, czyli Svenska Akademiens Ordlista – Słownika Akademii Szwedzkiej w 2015 roku.

 

Kiedy więc używać tego zaimka? Gdy nie chcemy bezpośrednio wskazywać na płeć osoby, o której mówimy, osoba jest transpłciowa, lub gdy po prostu informacja o płci jest zbędna.

 

Czy używać?  To wszystko zależy od Was! Jeśli nie czujecie się z tym dobrze to nie! Ja sama muszę przyznać, że podchodziłam do hen z dużą rezerwą. A teraz po kilku latach hen samo nasuwa się na język, zwłaszcza by uniknąć przydługawego han eller hon.

A Wy co o tym myślicie?