Co może zdziałać jedno T czyli o ważności ćwiczeń na wymowę.

 

Właśnie minęły pierwsze dwa tygodnie zajęć w szkole językowej, w której uczę. W tym roku także grupy początkujące (nybörjare). Pewnie dla niektórych z moich nowych uczniów  nadal dość dużym szokiem jest, że n każdych zajęciach trenujemy wymowę (uttal). Za każdym razem zgodnym chórem powtarzamy  „ööööööööööööööö”,  „ äääääääääääääää”,    „ååååååååååååååååååå”,  wykręcając przy tym buzie we wszystkie strony. I będziemy to jeszcze robić przez następne parę miesięcy. A może i dłużej.  Dlaczego?

Są języki (språk), których wymowa nie przysparza Polakom wiele trudności, szwedzki jednak do takich nie należy. Już od pierwszych zajęć studenci  trudzą się nad szwedzkimi samogłoskami (vokaler), których długie formy nie występują w języku polskim. Zdarza się oczywiście „wybitne ucho”, które natychmiast wychwytuje poprawnie każdy dźwięk (ljud), zwykłym śmiertelnikom nie pozostaje jednak nic innego jak regularne ćwiczenia.  I nie dotyczy to tylko początkujących. Ćwiczenia na wymowę  przydadzą się każdemu.

 

Poniżej pierwsza część listy sposobów, które pomogą Ci wytrenować wymowę na każdym poziomie nauki.

 

  1. Lustro

Tak…! Dobrze przeczytałeś! Zaopatrz się w duże lustro, przy którym będziesz ćwiczyć.  Bez niego nigdy nie będziesz mógł w 100% sprawdzić, czy robisz odpowiedni „dziubek” , twoje wargi są dostatecznie wydęte lub zaokrąglone. Lustro to MUS!

Dodatkową pomocą okazać się może prosty ołówek, np. taki z Ikei. Nie ma lepszego sposobu na wyćwiczenie szwedzkiego Y niż umieszczenie ołówka na wywiniętej na zewnątrz górnej wardze. Jak to dokładnie zrobić, spójrz na moje zdjęcie na stronie głównej.

 

  1. Nie wstydź się!

Nigdy! Ale to przenigdy nie wstydź się swoich ćwiczeń na wymowę. Wykręcaj buzię, wydawaj dziwne dźwięki, naśladuj, porównuj z innymi dźwiękami, które już znasz. Pamiętaj, że wstydzić może się tylko ten, kto nie dba o swoją poprawną wymowę :).

 

  1. Przesadzaj!

Wymawiaj dźwięki wiele razy, przesadnie, w różnej tonacji, wysokim i niskim głosem. Tutaj przesada jest jak najbardziej wskazana. Tylko w ten sposób nauczysz się głosek, których w języku polskim nie ma. Z czasem sam dojdziesz do tego jak intensywnie każdy dźwięk powinien brzmieć.

 

Tak więc lusterko i ołówek w dłoń!

 

Dzięki temu po powrocie z kolejnych wakacji opowiesz mi o tym jak na targu w Turcji targowałeś/łaś się (pruta) przy kupnie przypraw a nie puszczałaś/łeś bąki (prutta). 🙂


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz