Han, hon, hen czyli o co tyle krzyku?

Hen to bez wątpienia jedno z najbardziej kontrowersyjnych i dyskutowanych słów w języku szwedzkim.  Trudno znaleźć w Szwecji kogoś, kto nie ma na ten temat nic do powiedzenia. Co to takiego ten hen?  Neutralny płciowo zaimek osobowy – det könsneutrala pronomenet,  który powił się obok dwóch tradycyjnych w języku szwedzkim zaimków han czyli on i hon czyli ona. Hen to nic innego tylko takie nasze polskie ono. No więc o co tyle zachodu? Przecież to nie jest w języku żadna nowość.

 

I rzeczywiście nawet w szwedzkim hen pojawił się początkowo w latach 60tych ubiegłego wieku, nie wzbudzając jednak wtedy jakiś większych emocji. Wprawdzie w 1994 szwedzki lingwista Hans Karlgren zaproponował w jednym ze swoich felietonów do Svenska Dagbladet  aby hen zacząć używać właśnie jako neutralnego płciowo zaimka,  ale to również przeszło bez większego medialnego echa. Po prostu, kto miał i chciał używać tego zaimka to i tak go używał nie patrząc na konwenanse.

 

Afera wybuchła dopiero w 2012 roku kiedy to hen po raz pierwszy pojawił się w książce dla dzieci „Kivi och monsterhunden” autorstwa Jespera Lundqvista.  Książka zyskała ogromny rozgłos w mediach i tym samym otworzyła drogę dla hen.

 

Rok przez ukazaniem się książki Lundqvista na każde hen przypadało 13 tysięcy han i hon w szwedzkiej prasie. W kolejnych latach liczba ta malała drastycznie aby w 2014 roku osiągnąć 241 han i hon na każde hen.  Neutralny płciowo zaimek zaczął się pojawiać się nie tylko w tekstach bardziej osobistych takich jak  en kronikakronika, en ledare –  wstępniak, czy en recensionA, ale również w  nyhetsartiklar  czyli artykułach z wiadomościami. Ukoronowaniem tej drogi było wpisanie hen do SAOL, czyli Svenska Akademiens Ordlista – Słownika Akademii Szwedzkiej w 2015 roku.

 

Kiedy więc używać tego zaimka? Gdy nie chcemy bezpośrednio wskazywać na płeć osoby, o której mówimy, osoba jest transpłciowa, lub gdy po prostu informacja o płci jest zbędna.

 

Czy używać?  To wszystko zależy od Was! Jeśli nie czujecie się z tym dobrze to nie! Ja sama muszę przyznać, że podchodziłam do hen z dużą rezerwą. A teraz po kilku latach hen samo nasuwa się na język, zwłaszcza by uniknąć przydługawego han eller hon.

A Wy co o tym myślicie?

 


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz