Nowy Rok- nowe słowa! Czyli moi ulubieńcy z nyordslistan 2017.

Nowy Rok-  nowe słowa, i to nie byle jakie,  tylko te z nyordslista opublikowanej w zeszłym tygodniu przez Radę Języka Szwedzkiego. Na liście znajdują się najbardziej popularne słowa minionego roku. Jak się zapewne domyślacie odzwierciedlają one głównie to, co dzieje się na świecie, nie brak w niej więc odniesień do polityki, gospodarki i różnego rodzaju ruchów i akcji, w które obfitował 2017 rok.

 

Czy wszystkie są powszechnie znane Szwedom? To możecie sprawdzić tutaj :).

 

Trochę muszę  przyznać, że tegoroczna lista podoba mi się znacznie mniej niż zeszłoroczna. Dlaczego? Nie jestem jeszcze całkiem pewna, ale wydaje mi się, że o wiele trudniej było mi w niej znaleźć ulubione słowa.  Coś tam jednak udało mi się wygrzebać! 🙂

 

Oto moja subiektywna lista ulubionych nyord z 2017 roku:

 

  1. direktare– pogrzeb bez ceremonii, bez względu na to czy kościelnej czy świeckiej, po prostu bez.
  2. doxa– publikowanie w internecie prywatnych, wrażliwych informacji na temat jakiejś osoby
  3. döstäda– sprzątanie mieszkania i wyrzucanie wszystkich niepotrzebnych rzeczy przed swoją śmiercią, tak aby nie musiała się tym po pogrzebie zajmować rodzina.
  4. killgissa– twierdzenie, że wie się o czym się mówi, chociaż nie ma się o tym zielonego pojęcia.
  5. klickfarm– to nic innego jak szwedzka wersja farmy lajków, czy farmy klikaczy… tak, tak! To po polsku, jeśli nie wierzycie to poguglujcie sami:).
  6. omakase– słowo pochodzi z języka japońskiego i oznacza, że pozwalamy kucharzowi zadecydować o tym, co nam zaserwuje na obiad. To chyba będzie jedno z moich ulubionych życiowych słów- zwłaszcza w restauracjach z dłuuuuugaśnymi kartami dań:).
  7. plogga– jogging, często w grupie, podczas którego zbieramy śmieci , np. w parku.
  8. rekoring– kupowanie produktów bezpośrednio od lokalnych producentów, takie nasze kooperatywy spożywcze lub przedsięwzięcia typu lokalny rolnik.
  9. sekundärkränkt– gdy czujemy się urażeni w imieniu innej osoby. Takie to polskie, nie?
  10. serieotrohet– oglądanie kolejnego odcinka serialu samemu, bez swojego partnera, chociaż zwykle robimy to razem.
  11. skogsbad– terapia lasem, im więcej czasu spędzimy w lesie, tym mniej stresu w życiu, ot taka kąpiel leśna.

No i miałam nadzieję, że zmieszczę się w okrągłej dziesiątce, a tu jednak nie! Całą listę trzydziestu siedmiu nowych słów znajdziecie tutaj.

 

A swoją drogą  ciekawe, które z nich przetrwają próbę czasu i będziemy ich jeszcze używać za parę lat. Jak myślicie?

Ghosta, pappafeminism czy może pokenad? Które nyord z 2016 roku zapadły Wam najbardziej w pamięć?

Z końcem grudnia Radia Języka Szwedzkiego ogłasza listę najnowszych słów (nyordlista),  bez których nie mogliśmy się obejść danego roku.  Czekam na nią z niecierpliwością nie tylko dlatego, że odzwierciedla ona często zmiany zachodzące na świecie oraz potrzebę ich przeniesienia na grunt językowy.  Po prostu ciekawi mnie, którym słówkom udało się załapać! W tym roku postanowiłam te oczekiwania umilić sobie  i Wam przypomnieniem moich ulubionych nyord z 2016 roku.

 

Wiele nowych słówek w szwedzkim związanych jest z komunikacją, także tą w  mediach społecznościowych:

 

filterbubbla – strumień informacji kierowany do konkretnego użytkownika internetu, dopasowany do jego zainteresowań i upodobań. Jak to jest możliwe? Ano dzięki zapamiętywaniu jego wcześniejszych wyszukiwań w przeglądarkach internetowych. Brzmi znajomo?

 

ghosta– jeśli od razu pomyśleliście o duchach to jesteście na dobrej drodze!  Ale nie chodzi tu bynajmniej o straszenie kogoś.  Ghosta to nic innego jak kończenie związku poprzez zaprzestanie kontaktu, nie odbieranie telefonu, nie odpisywanie na smsy i inne wiadomości na portalach społecznościowych.  O tak po prostu! Puh! I nie ma nas! 🙂

 

fomo– to słówko znane z pewnością fanom angielskiego, bo właśnie dzięki niemu  znalazło się ono w szwedzkim . Fomo to obawa przed przegapieniem czegoś ciekawego lub zabawnego.

 

anonnsblockerare-  kogo za was podczas surfowania po necie nie denerwują wyskakujące ciągle reklamy? Teraz jest na to sposób- wystarczy wgrać na swój komputer odpowiedni program blokujący ich pojawianie się. I gotowe!

 

influerare–  to osoba, której siła opiniotwórcza w internecie może być wykorzystana do celów marketingowych. Brzmi dumnie, prawda? Słyszałam ją już też w wersji spolszczonej: influłer! 🙂 Uff jak te języki się zmieniają!

 

Drugą ciekawą grupą nyord w 2016 były te dotyczące zmieniającego się społeczeństwa.:

 

grindsamhälle– to nic innego jak znane nam już w języku polskim zamknięte osiedla. Jag widać Szwedzi znacznie później niż my poczuli potrzebę posiadania tego słówka w języku.

 

pappafeminism-to słówko świetnie określające wszystkich ojców, którym idee feminizmu stały się bliskie, po tym jak urodziły im się córki. I co? Tutaj akurat język polski jest w tyle!

 

gigekonomi– to gospodarka budowana na dorywczych i czasowych zleceniach i zatrudnieniu. Brzmi znajomo?

 

preppare– to kolejne słówko z angielskiego, określające osobę zawsze przygotowaną na ewentualną katastrofę społeczną. Jak? Poprzez zebranie wystarczających zapasów żywności, materiałów pierwszej pomocy oraz przygotowanie  planu ewakuacyjnego.

 

vuxenmålarbok-to  malowanki dla dorosłych, które jak widać cieszą się popularnością na całym świecie. Jednym słowem wszyscy potrzebujemy chwili wytchnienia i odpoczynku.

 

A na koniec coś co łączy zarówno  komunikację i zmieniające się społeczeństwo– pokenad,  a więc spacer w poszukiwaniu Pokemonów z gry Pokemon Go.

 

A was które słówka najbardziej zauroczyły? Macie swoich faworytów?