W nowym roku nauczę się….! Czyli o aplikacjach wspomagających naukę słówek słów kilka.

W nowym roku nauczę się nowego języka! Takie postanowienie noworoczne składa sobie niejeden z nas. A może zamiast nauki nowego języka, skupić się na podniesieniu poziomu tego, który już znamy? Jak to zrobić najprościej, bo bez potrzeby głowienia się za bardzo nad gramatyką?                           POPRZEZ ROZSZERZENIE SŁOWNICTWA.

 

I nie ma co kręcić głową, że to dla tych, którzy mówią już całkiem nieźle i tylko potrzebują podszlifowania. Rozszerzać słownictwo, uczyć się synonimów można już od najniższych poziomów. Chcecie przykład? Arbeta i jobba- jedne z pierwszych czasowników na kursach początkujących, synonimy oznaczające pracować.

 

Ale skąd brać te wszystkie słówka, no i co najważniejsze, skąd brać na to wszystko czas?

 

Odpowiedź jest bardzo prosta. Korzystajcie z dostępnych w internecie i na telefonach aplikacjach mobilnych, przeznaczonych właśnie do uczenia się i  powtarzania słówek. Uczcie się w różnych sytuacjach, w autobusie lub tramwaju w drodze do pracy, w kolejce do lekarza, podczas spaceru, czekając na kolegów w knajpie. Wszędzie się da! Kilka lub kilkanaście minut dziennie po pewnym czasie zrobi swoje.

 

A z jakich aplikacji korzystać?  Postanowiłam opowiedzieć Wam o tych, z których sama korzystam prywatnie i w pracy. W swoim lektorskim życiu przetestowałam ich już wiele, ale w tym roku mam zamiar sprawdzić dla Was jeszcze kolejne!

 

Dziś pokażę Wam moją ulubioną- Quizlet.

                                                                  

Używam jej sama prywatnie do uczenia się i powtarzania słówek z np. włoskiego, ale też jako dodatkowe wsparcie dla moich uczniów, których przydzielam do odpowiednio przygotowanych dla nich klas i wrzucam im tam gotowe materiały z zajęć do powtórki.

 

 

Quizlet dostępny jest ona zarówno jako aplikacja na telefon jak i strona internetowa. A co najważniejsze, jest całkowicie bezpłatna.

 

 

Można w niej tworzyć swoje własne zestawy do nauki, jak również korzystać z tych, które utworzyli już inni. Zestawów ze szwedzkiego jest ogromna ilość, i to na praktycznie każdym poziomie zaawansowania. Bardzo często wykorzystują ją studenci filologii, przygotowując zestawy pod konkretne książki. Oczywiście nie daje to gwarancji, że zestawy są bezbłędne, ale też na pewnym poziomie zaawansowania można je po prostu skopiować i przerobić na swoje (jeśli są one publiczne). To właśnie ogromna liczba użytkowników tworzących kontent na Quizlecie jest moim zdaniem jego siłą. Tym sposobem, możecie się nie tylko uczyć szwedzkiego po polsku ( najprościej nie? ale też chyba najnudniej!) ale i po angielsku, hiszpańsku czy niemiecku, wykorzystując zestawy użytkowników z tych innych krajów. I tak ćwiczycie już dwa języki, nie wiedząc nawet kiedy.

 

 

W aplikacji na telefon dostępne macie następujące opcje:

 

 

 

  1. Fiszki – słówka ułożone w dwustronne fiszki, które obracają się, gdy chcemy sprawdzić czy poprawnie zapamiętaliśmy dany wyraz. Oczywiście z możliwością odsłuchania poprawnej wymowy.
  2. Tryb pisania– uczymy się tu pisać, również tutaj możliwa jest opcja wymowy
  3. Dopasowania– popularny match, dopasowujemy do siebie słówko i jego definicję lub znaczenie
  4. Test – Quizlet przeprowadza test z danego zestawu słówek, podając jednocześnie wynik jaki się uzyskało, mix wcześniejszych opcji pisania, dopasowywania i fiszek
  5. Ucz się – opcja podobna do testu, ale bez końcowego wyniku a w informacją na czym się trzeba skupić. Fajne jest to, że można sobie  tutaj nawet ustawić datę realnego testu tak, aby aplikacja przypominała nam o regularnej nauce,

 

Dodatkowo na stronie internetowej Quizlet posiada jeszcze następujące opcje:

 

 

 

  1. Ćwiczenie pisowni ze słuchu – jak sama nazwa wskazuje ćwiczymy pisanie ze słuchu. Polecam wszystkim, nie tylko początkującym, dla których powinny to być zadania obowiązkowe. Może to dziwnie zabrzmi ale jest to również świetne ćwiczenie na wymowę. Często zdarza się bowiem, że to jak słyszymy dane słówko, a jak wyobrażamy sobie jego zapis to dwie kompletnie różne rzeczy. Wychodzą tu głównie problemy z myleniem å i ä. Po paru rundach na pisaniu ze słuchu nie będzie już problemu z odróżnieniem här, hår, i
  2. Gra grawitacja: gdzie możemy powtarzać słówka zbijając meteory na czas
  3. Live: moja ulubiona opcja nauczycielska. Ja puszczam ją ze strony internetowej, a moi uczniowie grają z telefonów. Quizlet dzieli ich na grupy, w których później wspólnie dopasowują szwedzkie słówka do ich szwedzkich definicji. Cała zabawa polega na tym, że słowo może znajdować się na telefonie ucznia X a definicja na telefonie ucznia Y, stąd też niezbędna jest komunikacja, a to przecież dzieje się po szwedzku.
  4. Wykresy– opcja idealna dla „obrazkowców” – można w niej wgrać do zestawu konkretne zdjęcie i stworzyć zestaw obrazkowy.

 

 

 

Nie ma co czekać, słówka do głowy nie wejdą same! Jeśli chcecie przetestować Quizlet a nie macie czasu robić sami zestawów, zapraszam do dołączenia do moich quizletowych klas.


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz